Polski Związek Jeździecki

Serwis używa cookies.
Możesz je zablokować.

XXI wiek, a my wciaż dalej za Indianami

Podobno mamy XXI wiek, a wciąż jesteśmy  dalej niż ludność plemienna, z której już prawie nic nie zostało. Kiedyś szanowano, ba, czczono zwierzęta i otaczającą naturę . Zdawano sobie sprawę że zwierzęta posiadają duszę i uczucia. W dzisiejszych czasach , kiedy świadomość ludzka jest już na bardzo wysokim poziomie, w sklepach jeździeckich wciąż mamy wybór setek wędzideł, munsztuków, ostróg, batów i wszelkich pomocy jeździeckich. Świadczy to tylko o naszej słabości, o naszej chęci podporządkowania sobie konia siłą, sprawiając mu ból.
Konie… Dumne … Może kiedyś były…. Bo na pewno nie teraz, nie w tych czasach. Dopiero są na drodze do jej odzyskania.

Wpadłam ostatnio na chwilę na małe zawody chcąc cyknąć kilka fajnych zdjęć. Stanęłam tam gdzie koni było najwięcej, czyli na rozprężalni. Gdy później przeglądałam uchwycone ujęcia, nie zobaczyłam tam nic co byłoby przyjemne. Proszę, możecie ocenić sami.

af8f3577.jpg

6434b535.jpg

Patrząc na te ujęcia, nie widziałam tego podczas mojej obecności w tym miejscu,  są to takie krótkie momenty, że tylko zatrzymanie klatki ukazuje, że to co my nazywamy pięknym sportem, dla nich z pewnością nie jest. Widzicie to samo co ja? Ten ból, przerażone oczy, wygięte kręgosłupy, zaciśnięte szczęki?

A Indianie z plemienia Nawahów tak śpiewali o koniu...
 Jak rży radośnie!
 Posłuchaj, to turkusowy koń Boga Słońca,
 Jak rży radośnie!
 Stoi na kosztownych skórach,
 Jak rży radośnie!
 Płatkami świeżych kwiatów się tam pasie,
 Jak rży radośnie!
 Napojem z świętych wód się tam poi,
Jak rży radośnie!
Kurz gwiaździsty tam wzbija,
 Jak rży radośnie!
W mgłę świętych pyłków jest tam spowity,
Jak rży radośnie!
Jego młode się tam mnożą po wiek wieków,
 Jak rży radośnie!

A kto pośród koniarzy potrafi tak jak Geronimo, znany wódz wojenny Apaczów: „Niektórzy wojownicy musieli porzucić w walce konie i ratować się ucieczką na piechotę. Mój koń był tak przyuczony, że przybiegał na wezwanie, więc gdy tylko odsadziłem się od pogoni i znalazłem w bezpiecznym miejscu, przywołałem go”.  Będąc już w rezerwacie Fort Sill, Geronimo często przywoływał swoje konie. Wydawał jeden  dźwięk i wszystkie jego konie w chwilę galopowały w jego stronę.

Ciągły wzrost popularności jeździectwa naturalnego osobiście bardzo mnie cieszy. Ponownie mówi się o szacunku, zaufaniu i psychologii. Zakaz rollkuru też uświadomił większości to co jest niedozwolone. W ubiegłym roku w Polsce rozegrano I Mistrzostwa Polski w jeździe bez ogłowia, to dopiero była przyjemność patrzenia. To dopiero są prawdziwi zawodnicy, którzy pracują z koniem na mocnych fundamentach gdzie zaufanie jest najmocniejszym z nich.

Ostatnio dosiadam takiej pięknej klaczy, niczego nie jest nauczona od delikatności. Żeby coś zrobić, trzeba dosłownie złapać za wodze dosyć mocno i napchnąć ją dosiadem z mocnymi łydkami. Żeby utrzymać to sztuczne ustawienie, które nie jest prawidłowe i pewno nigdy nawet w takie nie weszła, trzeba wykonywać ciagłe mocne półparady. O dziwo jest niesamowicie czuła na łydki boczne, po prostu odpływa od muśnięcia. Popatrzyłam na tą klacz, na jej oczy, pysk ściśnięty od skośnika nie wiadomo po co założonego, zdjęłam co mogłam i pojechałam w las
( mając ja pod siodłem okazjonalnie i tak bym nic nie osiagnęła ). Szła tak jak chciała, rozluźniona, a ja trzymałam tylko koniec wodzy. Po raz kolejny doszłam do wniosku, że to jest dopiero przyjemność z jazdy, że ona cieszy się, że wyszła ze stajni, że rozciąga swoje mięśnie, a ja jej nie przeszkadzam i przyjemnością jest dla mnie to, że niesie mnie na swoim grzbiecie. A po drodze widziałyśmy młode jelenie i zające :-)


Pomyślcie, czy czasem nie warto złapać koniec wodzy i pojechać w las niż ćwiczyć nieprawidłowe ustawienia na dusznej hali na czarnej wodzy lub innym wynalazku
 ( skierowane do osób, które nie mają ambicji bycia sportowcem ).  Szukając mocniejszego wędzidła spróbujcie najpierw na lżejszym lub całkowicie bez, problemu może już wtedy nie być. Skorzystajcie z pomocy trenera jeździectwa naturalnego, który wskaże  jedną z najpiękniejszych dróg do posiadania wspaniałego przyjaciela, którym potrafi być koń.

Kiedy nadejdą czasy, że w sklepach jeździeckich nie będzie ścian wystawowych z ostrogami, kiełznami, wypinaczami, czarnymi wodzami itp. powiem, że jeździectwo jest na wysokim poziomie. Kiedy w ujeżdżeniu przestaną startować w munsztuku, powiem, że to jest jeździectwo.

Natalia Smulik
konskijarmark@konskijarmark.pl

 
Powered by Arfooo directory © 2007 - 2016    Generated in 0.063 Queries: 8    Kontakt    Newsletter Regulamin