Polski Związek Jeździecki

Serwis używa cookies.
Możesz je zablokować.

Kontrola tempa - dla początkujących



 W tym jednym temacie jeźdźcy borykają się z dwoma problemami,
- koń albo przyspiesza, jest trudny do opanowania, wymaga ciągłej kontroli
- koń wymaga nieustannego pchania i popędzania do ruchu w przód.

 Dwie możliwe rekacje niepożądane spowodowane są złym ustawieniem konia na pomoce. Czasem również zdarza się,że przyczyną
problemu jest sam jeździec i aby to srawdzić najlepiej jest dosiąść innego konia , a swojego udostępnić profesjonaliście by ocenił ustawienie naszego wierzchowca na pomoce.

 Najważniejsze byśmy nie zapominali o rozluźnionych ramionach, spokojnym oddechu, prawidłowej równowadze, elastycznych biodrach i opanowanej pracy rąk. Ponad połowa wszystkich problemów bierze się z nieprawidłowej pracy naszych rąk i złym dosiadzie,który zmienia środek ciężkości.
 Zwłaszcza wielu, niedoświadczonych jeźdźców dostających do jazdy konia energicznego, od razu chwyta za wodze i trzyma je, a to podstawowy błąd. Dochodzi jeszcze usztywnienie dosiadu, nasz przyspieszony oddech i w sekundę mamy pod sobą bombę a nie konia. Doświadczony już jeździec wie, że z takim koniem można pracować tylko poprzez rozluźnienie, pracy na
kołach i półparady w momentach kiedy wyczuwamy , że koń ponownie chce przyspieszyć.
Każdy posiadający wierzchowca energicznego, trudnego do opanowania musi też używać więcej wyobraźni w treningach.
Powinna to być bardzo urozmaicona praca w rozluźnieniu, z szyją wyciągnięta ku dołowi, praca na drążkach, woltach, serpentynach i częstych zatrzymaniach oraz zmianach tempa.

Złapanie za wodze i ciągłe trzymanie się pyska spowoduje tylko uciekanie konia przed siebie, przed bólem, przed
nieprzyjemnością, będzie miał problemy z koncetracją i stanie się niebezpieczny. Pamiętajmy o zasadzie,najpierw należy pracować nad sobą,a dopiero później nad koniem.

 Mówiąc o koniach, które są trudne w utrzymaniu energicznego tempa,najczęściej są to konie, które zostały źle wyszkolone lub są na tyle inteligentne by się oszczędzać. Całe szczęście są na wszystko metody.
Przede wszystkim nie reagujmy dając coraz to mocniejsze pomoce. Jeżeli będziemy działać naszymi łydkami bez przerwy i coraz mocniej, to koń z czasem się znieczuli na nasze sygnał , a my się tylko pozbawimy energii. Zwykle takie problemy zdarzają się w szkółkach
jeździeckich, gdzie są konie , których nikt nie może ruszyć, a gdy wsiada instruktor nagle z totalnego mułka robi się koń, prawie, że sportowy.
Początkujący jeździec nie ma możliwości pracy nad takim koniem, tu potrzeba osoby z doświadczeniem, która za pomocą treningu
odczula konia na pomoce ,czyli uczy go prawidłowego działania na łydkę. Jedyna rada dla jeźdźców mało zaawansowanych to,by
nie używali ciągłych, tych samych sygnałów. Jeżeli koń nie reaguje na pracę dosiadu i delikatną łydkę, to za chwilę użyjmy mocniejszej, jeżeli nadal nie ma reakcji, łydkę możemy wspomóc delikatnie batem. Biodra w pracy z takimi końmi muszą pracować mocniej w przód.
 Zwierzęta z takimi problemami zwykle są bardzo znudzone pracą, dlatego należy ją w rozmaity sposób urozmaicać wprowadzając
do jazdy ciekawe elementy. Postarajmy się zaskoczyć naszego wierzchowca, stawiajmy mu wyzwania, wprowadzajmy nowe elementy.

 Oczywiście są konie już z charakteru bardzo nadpobudliwe lub leniwe, wpływa na to również rasa, a nie tylko metody treningu,
ale do każdego można dotrzeć, tylko trzeba szukać sposobów.

Tekst
Natalia Smulik

 
Powered by Arfooo directory © 2007 - 2016    Generated in 0.052 Queries: 8    Kontakt    Newsletter Regulamin